ReklamaBilbord - textar 01.10-31.10 Kamila

Lakiernictwo i blacharstwo

Lakiernictwo i blacharstwo

2 miesiące temu  01.08.2019, ~ Administrator   

Wszystkiemu winny kolor – receptura recepturze nierówna
Strona 1 z 2

Na drogach doskonale widać, jak szeroka jest gama kolorów samochodów, którymi się poruszamy. Ich liczba stale rośnie. Tym większy podziw budzi możliwość odwzorowania w warsztacie lakierniczym – bez względu na markę czy model – wybranego koloru. Jak to możliwe?

Pomocne w odwzorowaniu powłoki są programy recepturowe, w których zgromadzone są receptury pozwalające na przygotowanie gotowego koloru na podstawie numeru producenta auta. To jednak nie wszystko, przecież nietrudno sobie wyobrazić, że kolor zmienia się z biegiem lat, różni w zależności od roku produkcji czy nawet konkretnej fabryki. Na to także znaleziono rozwiązanie, czyli kolor podstawowy (tzw. matka) oraz warianty różniące się nieznacznie odcieniem czy grubością ziarna. Jeśli dołożymy do tego dokumentację kolorystyczną (wymalowane wzorniki) z większością kolorów, to z grubsza wiemy, skąd lakiernicy w razie naprawy wiedzą, jaki jest kolor naszego samochodu.

Tabliczka mi się urwała…
Firmy produkujące renowacyjne lakiery samochodowe wraz z produktami dostarczają dokumentację kolorystyczną. W jej skład wchodzić może wiele elementów, ale podstawą wciąż są wymalowane wzorniki, tzw. colorboxy, czy od niedawna spektrofotometry. Część wzorników poukładana jest w szafkach według marki samochodu, inne rozwiązanie to posegregowanie ich według koloru (na taką dokumentację mówimy chromatyczna). Pierwszy rodzaj wzornika ma wymalowania oznaczone kodem producenta samochodu (tzw. OEM) i marką samochodu. Możemy więc w bardzo łatwy sposób sprawdzić, czy interesujący nas kolor pasuje do tego na karoserii. Problem pojawić się może tylko wtedy, gdy nie znamy numeru OEM, czyli w przypadku starszych samochodów, w których „tabliczka znamionowa odpadła”.
Nie mamy go, gdy posiadamy drugi rodzaj dokumentacji – chromatyczną. Wówczas nawet bez znajomości numeru koloru możemy szybko odszukać jego odcień, korzystając z wzorników z danego zakresu barw.
Zwróćmy uwagę, że najbardziej wartościowe colorboxy są wymalowane tymi samymi lakierami, które znajdują się w mieszalniku. Dzięki zastosowaniu koloru pozyskanego z danego systemu kolorystycznego uzyskujemy dokumentację stanowiącą profesjonalną i szybką pomoc dla kolorysty.

I już?
Skoro wiemy, jak ułatwić sobie życie na poziomie kolorysty, zastanówmy się, jak taki kolor zaaplikować na karoserię. Często proste czynności wykonane zgodnie z zaleceniami producenta mogą nas ustrzec przed błędami lakierniczymi. Najpierw należy przeanalizować, czy aplikacja produktu jest zgodna z zaleceniami producenta, czy powierzchnia lakierowana została odpowiednio przygotowana, a parametry sprzętu ustawione według zaleceń. To wszystko ma wpływ na efekt końcowy lakierowania. 
Następnie skupmy się na czymś, co staje się rutyną w wielu warsztatach, czyli aplikacji kolorów trójwarstwowych, ponieważ pojawiają się problemy z nazewnictwem poszczególnych warstw. W przypadku tego rodzaju farb w angielskiej nomenklaturze używamy słowa „undercoat”, co nieszczęśliwie tłumaczone jest jako podkład. Dzięki zbieżności nazwy z podkładami stosowanymi jako wypełniacz czy izolator narosło wiele uprzedzeń do takich kolorów. Podkreślmy, że chodzi o kolor tła, które jest niezbędne do uzyskania odpowiedniego odcienia. Zatem pierwszą warstwą lakieru trójwarstwowego jest tło, kolejna to właściwy kolor, który wykańczamy lakierem bezbarwnym dającym efekt soczewki, przez co jest taki oryginalny.

Poleć innym

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 1

  • 0
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 1
    BRAK SŁÓW

Komentarze (0)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony