Diagnostyka

Diagnostyka

8 dni temu  23.01.2023, ~ Administrator   

Diagnostyka na pirackim oprogramowaniu? Oto przykład - dlaczego nie warto

Z podróbkami na rynku i pirackim oprogramowaniem walczy m.in. Delphi. Fot. Piotr Łukaszewicz

Zdarza się, że właściciele warsztatów decydują się na „pirackie” wersje oprogramowania, często nie wiedząc z jak poważnymi konsekwencjami może się wiązać takie zachowanie. - Nawet nieświadome korzystanie z nielegalnego oprogramowania, kupionego „okazyjnie” na podejrzanej aukcji internetowej, może przysporzyć wielu problemów - przypominało swego czasu Stowarzyszenie Prawnikow Rynku Motoryzacyjnego.

Czasem rzeczywiście nieświadome, czasem świadome jak najbardziej. I nie są to tylko rozważania teoretyczne. Jakiś czas temu pisaliśmy o 40-letnim mechaniku, który w Sądzie Rejonowym w Tomaszowie Mazowieckim odpowiadał za zakup pirackiego oprogramowania, wykorzystywanego przy diagnostyce aut. Sąd uznał, że: „oskarżony mógł i powinien był przypuszczać, że program komputerowy został uzyskany za pomocą czynu zabronionego. Jest on bowiem z wykształcenia mechanikiem samochodowym, a nadto prowadzi warsztat samochodowy. Kupując program komputerowy, który jak sam przyznał miał służyć do naprawy samochodów, za pośrednictwem Internetu za kwotę około 50 złotych i od osoby która posługuje się jedynie nic nie mówiącym nickiem, powinien i mógł przypuszczać, że został on uzyskany za pomocą czynu zabronionego. W szczególności, że wartość rynkowa takiego programu wynosi kilkanaście tysięcy złotych.”  Więcej o tym wyroku przeczytacie TUTAJ.

Prawnicy przypominają - korzystanie z pirackiego oprogramowania jest przestępstwem, przy czym wykorzystywanie go w celu prowadzeniu działalności gospodarczej może wiązać się z o wiele bardziej surowszymi konsekwencjami niż w przypadku tzw. użytku prywatnego. Za kontrole odpowiedzialne są przede wszystkim policja oraz prokuratura. Najczęściej przeprowadzają one kontrole interwencyjnie, w przypadku powzięcia informacji o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Nie jest natomiast prawdą, że legalność oprogramowania mogą kontrolować organy kontroli skarbowej. Przepis dający podstawę do takich kontroli istniał w latach 2011-2015 w dawnej ustawie o kontroli skarbowej.

Art. 74 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych przyznaje programom komputerowym co do zasady taką samą ochronę, jak utworom literackim, która przewidziana jest zarówno na gruncie prawa cywilnego, jak i karnego. Art. 79 ust. 1 Prawa autorskiego zawiera cywilnoprawny katalog roszczeń przysługujących uprawnionemu z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych (które obejmują m.in. korzystanie z utworu), do których należą: zaniechanie naruszania, usunięcie skutków naruszenia, naprawienie wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych albo poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu, czy też wydanie uzyskanych korzyści.

Nabycie nielegalnego oprogramowania stanowi przestępstwo paserstwa. Na mocy art. 293 § 1 Kodeksu karnego przepisy dotyczące paserstwa stosuje się odpowiednio do programu komputerowego. Zgodnie z art. 291 k.k., kto rzecz uzyskaną za pomocą czynu zabronionego nabywa lub pomaga do jej zbycia albo tę rzecz przyjmuje lub pomaga do jej ukrycia podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Art. 292 k.k. reguluje natomiast paserstwo nieumyślne: kto rzecz, o której na podstawie towarzyszących okoliczności powinien i może przypuszczać, że została uzyskana za pomocą czynu zabronionego, nabywa lub pomaga do jej zbycia albo tę rzecz przyjmuje lub pomaga do jej ukrycia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. W wypadku znacznej wartości rzeczy, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

- Czy zatem korzystanie z nielegalnego oprogramowania się opłaca? Wygląda na to, że nie. Lista konsekwencji, które mogą nas spotkać jest dosyć długa. Oprócz wysokich grzywien, a nawet kary pozbawienia wolności, warsztat może liczyć się z zarekwirowaniem potrzebnego do prowadzenia działalności sprzętu, nie wspominając o poważnych stratach wizerunkowych i utracie zaufania klientów i kontrahentów - podkreśla Stowarzyszenie Prawników Rynku Motoryzacyjnego.

Czytaj także:
Diagnostyka - jak odróżnić podróbki?

Komentarze (16)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~ Majdzik 16 ponad rok temu Widzę że większość nie wie na czym proceder polega. Urządzenie możesz kupić i z niego korzystać legalnie przykład kabel kkl i oprogramowanie darmowe nefmoto, problem jest wtedy jak korzystasz z nielegalnego oprogramowania np Delphi i tu jest złamanie prawa gdyż przy instalacji wyrażasz zgodę licencyjną.zapytajcie się byle jakiego sprzedawcy na allegro czy wystawi wam fakturę na oprogramowanie :)
    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~ Bezdomny 15 ponad rok temuocena: 50%  A co w przypadku czerpania korzyści przez państwo z powpdu opodatkowania takich zakupów np z Aliexpress ?? Czy czerpanie korzyści z czynu zabronionego nie jest przestępstwem jak np sutenerstwo ??? Właśnie taki kraj PIS mamy - jak ukraść to jest ok ale jak Kalemu ........... żenada oby nigdy więcej takich włatców !!!!!!!!
    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~ Raf 14 ponad rok temuocena: 100%  Urząd skarbowy nakłada karę. Teraz proszę by karę pieniężną nałożyć na urząd skarbowy za to że biorą podatki przy sprzedaży tego urządzenia i wielu innych rzeczy na rynku pochodzenia "nielegalnego"
    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~ GrammarNazi 13 ponad rok temuocena: 100%  Wszystko prawda, tylko chyba redaktor piszący ten artykuł ściągał na polskim, bo pisze rzeczy typu "bardziej surowsze" XD Albo "surowsze" albo "bardziej surowe", ale nie "bardziej surowsze".
    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~ Norbi 12 ponad rok temu To ma być znowu temat zastepczy do machlojek posłów?
    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~ MMpol 11 ponad rok temuocena: 20%  Używałem ori Delphi który kosztował 15tys. Byl na gwarancji i jedno wpięcie do Avensis z silnikiem 4fe kosztował nas 1000pln bo awensisy corolle regularnie upalają moduły. 3 razy naprawiali moduł za kasę. Teraz wyświetla się ze komunikat że może dojść do uszkodzenia. Lepiej niech się spali 50 PLN niż 3000. Skoro Chińczyki potrafią zrobić kabel za 40 euro cały nowy to skąd takie stawki? Kabel to kabel warty tyle ile elektronika nw nim wsadzona. Teraz to można kupić zwykłego ELMA za 50 PLN i jest tyle tanich legalbych darmowych programów do pracy lub kupić za 6000 sprzęt z dożywotnią h gwarancja i tanim abonamentem
    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~ Dfdg 10 ponad rok temuocena: 0%  @Xxcxccyz nie dość, ze pośredniczy w zbyciu tego oprogramowania, to jeszcze pobiera prowizję od sprzedaży.
    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~ Xxcxccyz 9 ponad rok temuocena: 100%  Pytanie Skoro Allegro pomaga w zbyciu tego oprogramowania czyli jest PASEREM czy również nie powinno ponieść kary?
    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~ Xxcxccyz 8 ponad rok temuocena: 100%  Pytanie Skoro Allegro pomaga w zbyciu tego oprogramowania czyli jest PASEREM czy również nie powinno ponieść kary?
    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~ ATP 7 ponad rok temu A gdyby tak zamiast łapać z rękę kogoś szukającego alternatywy dla sprzętu za kilkanaście tysięcy złotych plus koszt corocznej licencji, kupującego sprzęt podrobiony w celu zwiększenia swoich możliwości diagnostycznych i obsługowych, może czas zająć się źródłem problemu czyli producentem i dystrybutorem. Czy organy kontroli mają zablokowany dostęp do internetu? Ponadto przy takiej fiskalizacji i kosztach prowadzenia działalności logicznym jest że większość będzie ryzykować aby zaoszczędzić kilka tysięcy, bo dlaczego osaba bez działalności może latać po znajomych i diagnozować podrobionym sprzętem a warsztat odprowadzający podatki i dający zatrudnienie, już nie bo to nielegalny sprzęt?
    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~ ATP 6 ponad rok temu A gdyby tak zamiast łapać z rękę kogoś szukającego alternatywy dla sprzętu za kilkanaście tysięcy złotych plus koszt corocznej licencji, kupującego sprzęt podrobiony w celu zwiększenia swoich możliwości diagnostycznych i obsługowych, może czas zająć się źródłem problemu czyli producentem i dystrybutorem. Czy organy kontroli mają zablokowany dostęp do internetu? Ponadto przy takiej fiskalizacji i kosztach prowadzenia działalności logicznym jest że większość będzie ryzykować aby zaoszczędzić kilka tysięcy, bo dlaczego osaba bez działalności może latać po znajomych i diagnozować podrobionym sprzętem a warsztat odprowadzający podatki i dający zatrudnienie, już nie bo to nielegalny sprzęt?
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ ATP 5 ponad rok temu A gdyby tak zamiast łapać z rękę kogoś szukającego alternatywy dla sprzętu za kilkanaście tysięcy złotych plus koszt corocznej licencji, kupującego sprzęt podrobiony w celu zwiększenia swoich możliwości diagnostycznych i obsługowych, może czas zająć się źródłem problemu czyli producentem i dystrybutorem. Czy organy kontroli mają zablokowany dostęp do internetu? Przy takiej fiskalizacji i kosztach prowadzenia działalności logicznym jest że większość będzie ryzykować aby zaoszczędzić kilka tysięcy, bo dlaczego osaba bez działalności może latać po znajomych i diagnozować podrobionym sprzet
    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~ Mechanik 4 ponad rok temu „ nie wspominając o poważnych stratach wizerunkowych i utracie zaufania klientów i kontrahentów - podkreśla Stowarzyszenie „ to akurat mechanicy mają najbardziej w dupie, najlepiej być , cwaniakiem i udawać ze się nie okrada klientów ani państwa w którym się żyje , ale ceny małpować od konkurencji to potrafi się małpować , bo krótki umysł nie pozwala nawet na obliczenie stawki roboczo godzinowej dla siebie, robi śrubokrętami w budzie a ceny chce mieć jak zachodnia sieciówka
    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~ Oko 3 ponad rok temuocena: 100%  Taki rząd, takie prawo. Wszyscy kantują, ale mechanik - bo mały- zawsze oberwie najmocniej...
    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~ Bullshit. 2 ponad rok temu Bo piszą i ratyfikują je "sprzedający". Co tu widzisz dziwnego?
    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~ Nick 1 ponad rok temuocena: 0%  Sprzedawać można ale kupować i uzywac nie dziwne nasze prawo
    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
do góry strony