Warto wiedzieć

wczoraj  05.01.2026, ~ Administrator - ,   Czas czytania 2 minuty

Wyzwania na 2026? Kryzys kadrowy w warsztatach staje się faktem

„Najbliższy termin za dwa tygodnie”. To zdanie coraz częściej słyszą klienci warsztatów samochodowych. I coraz częściej reagują złością. Tymczasem problemem jest brak ludzi do pracy.

Zwracał na to uwagę podczas niedawnego wywiadu dla warsztat.pl Maciej Oleksowicz, prezes Inter Cars. Rozmawialiśmy m.in. o potrzebie zmiany wizerunku zawodu mechanika. - Jako branża mamy tu wiele do zrobienia, ale to również rola państwa. Edukacja jest zadaniem państwowym. Pomimo naszej skali jesteśmy zbyt mali, aby samodzielnie reformować system szkolnictwa zawodowego. Na pewno będziemy o tym głośno mówić i w pewnym zakresie lobbować, ale wierzę też w prawa rynku. Jeśli czegoś brakuje, rośnie cena – w tym przypadku wynagrodzenie. Mechanicy będą zarabiać coraz więcej, a to powinno zachęcić młodych ludzi do wyboru tej ścieżki zawodowej - ocenia Maciej Oleksowicz.

Spróbujmy spojrzeć na problem szerzej.

Dlaczego brakuje mechaników?

Powodów jest kilka:

  • szkoły zawodowe nie nadążają za technologią,
  • młodzi wybierają inne branże,
  • doświadczeni mechanicy zmieniają zawód lub wyjeżdżają,
  • rosną wymagania technologiczne (elektronika, ADAS, EV).

Dzisiejszy mechanik to specjalista, nie „złota rączka”. A specjalistów brakuje.

Jak wygląda to od środka warsztatu?

  • przepracowani doświadczeni mechanicy,
  • brak następców,
  • właściciel, który zamiast zarządzać, sam pracuje na stanowisku.

To nie jest chwilowy problem — to systemowy kryzys kadrowy.

Co widzi klient?

Klient widzi:

  • dłuższe terminy,
  • wyższe ceny,
  • odmowy przyjęcia auta.

Czego nie widzi? Że warsztat nie ma fizycznej możliwości przyjąć więcej zleceń.

Skutki dla rynku napraw

  • mniejsze warsztaty znikają,
  • zostają tylko najlepiej zorganizowane serwisy,
  • ceny usług rosną — bo muszą.

Mechanik staje się dobrem deficytowym. I rynek zaczyna to wyceniać. Co dalej? Warsztaty, które przetrwają, muszą inwestować w ludzi, szkolić w ramach wewnętrznych możliwości oraz specjalizować się, zamiast robić „wszystko”. Bo przyszłość warsztatów to jakość i kompetencje, nie ilość napraw.

Podsumowanie

Problemem nie jest to, że warsztaty są drogie. Problemem jest to, że nie ma komu pracować. I dopóki branża tego nie rozwiąże tego problemu — napięcia między klientami a serwisami mogą rosnąć.

Czytaj także:

Komentarze (0)

dodaj komentarz
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony